TRAVEL PORADY,

JAK PIELĘGNOWAĆ SKÓRĘ LATEM?

Po pierwszym tekście na moim blogu, dotyczącym dbania o cerę latem, dostałam wiele pytań o kosmetyki jakich stosuję. Pytacie o to, co zabieram w podróż i czym balsamuję się w upalne miesiące. No to proszę, poniżej garść informacji : )

JAK PIELĘGNOWAĆ SKÓRĘ LATEM?

NATURALNIE NATURALNE

Od wielu lat bardzo świadomie kupuję kosmetyki. Stawiam na naturalne składniki i chętnie sięgam po kremy, czy szampony niezawierające parabenów, silikonów i alkoholu. Na mojej wannie zamiast żelu do kąpieli stoją naturalne oleje, często bezzapachowe. Jednym słowem najważniejszy jest dla mnie skład. Ostatnio odkryłam markę Evree, która zwróciła moją uwagę hasłem: NATURALNE KOSMETYKI. Przetestowałam kilka z nich. Wybrałam 4 kosmetyki, które chcę Wam dziś polecić. Jeśli potrzebujecie informacji na temat pielęgnacji twarzy latem, wiele cennych wskazówek znajdziecie tutaj: JAK ZADBAĆ O TWARZ LATEM

Najpierw wypróbowałam balsam, którego nazwa ‚OCEAN VELVET’ wydawała się zachęcająca.
Z etykiety wynika, że kosmetyk zawiera 16 składników aktywnych, w tym m.in. 3 rodzaje alg, 5 olejków i 3 witaminy. Algi brunatne wygładzają, regenerują i zmiękczają skórę, algi bursztynowe działają jak naturalny lifting, a algi koralowe chronią przed wolnymi rodnikami. Do tej mój ulubiony olej ryżowy, który ma silne działanie antyoksydacyjne i podobno.. odmładza : ) Co ważne – balsam nie zawiera parabenów i SLS.

SLS – CZYLI CO?

SLS to środek dodawany do większości kosmetyków (mydeł, szamponów), którego należy unikać. Może wywołać zmiany skórne takie jak zapalenia, łuszczenie czy zaczerwienienia. Laurylosiarczan sodu – tak brzmi pełna nazwa tego związku chemicznego, występującego często pod innymi skrótami, np. SLES, czy ALS. To nic innego jak detergent, z którym żyjemy nieświadomie za pan brat każdego dnia, myjąc zęby, ręce, czy biorąc prysznic. SLS usuwa tłuste substancje z powierzchni naszej skóry i włosów.

AKSAMITNY OCEAN, CZYLI MÓJ ULUBIONY BALSAM NA LATO

Wrócę do testu Evree, w którym w roli głównej wystąpił balsam wygładzający. Latem, gdy skóra jest opalona, mój balsam musi mieć lekką konsystencję i działać chłodząco. Nie lubię żadnych gęstych i ciężkich kremów, które trzeba wcierać pół godziny. Seria Ocean Velvet przynosi ulgę opalonej i rozgrzanej po całym dniu skórze. Ma fajną, lekką konsystencję. Balsam pachnie wakacjami, ale nie jest to ostry, drażniący zapach. Kosmetyk przynosi ulgę i daje uczucie świeżości rano, a także wieczorem po kąpieli.

(cena balsamu: 22,50 zł)

LATO = MNIEJ MAKE UP’u

Nie lubię nakładać grubej warstwy pudru i podkładu, a już tym bardziej latem. Gdy jest ciepło ograniczam makijaż do lekkiego kremu BB, korektora pod oczy i tuszu do rzęs. Czasami zaszaleję i zrobię kreskę eyelinerem. Ale oczywiście jak to w życiu bywa, nigdy nie może być idealnie : ) Nasza natura lubi robić nam psikusy w postaci różnych wyprysków. W takich przypadkach trzeba reagować natychmiast. Wiadomo, nie ma co zwlekać : ) Na ratunek przyszedł mi ostatnio normalizujący żel na niedoskonałości Evree Pure Neroli (również bez parabenów i SLS). Wieczorem na oczyszczoną twarz smaruje się punktowo miejsca, w których wyskoczyło nam największe zło świata i już rano widać różnicę.
(cena kosmetyku: ok. 29 zł)

KREM DO RĄK NIEZBĘDNY NIE TYLKO ZIMĄ

Mam go w torebce, w szufladzie w redakcji, w samochodzie, wszędzie. Krem do rąk – niezbędny nie tylko zimą, ale cały rok. Większa tubka poniżej to krem wygładzający, składający się w 76% z naturalnych składników. Szybko się wchłania i pozostawia uczucie elastycznej, nawilżonej skóry. Do tego jest bardzo wydajny. Mniejsza, biała tubka to serum, przeznaczone do bardzo przesuszonej skóry dłoni. Zawiera między innymi kwas hialuronowy, mocznik i omegę plus. Ja sięgam po ten, który akurat mam pod ręką, ale możecie oczywiście stosować tylko jeden z nich.

(cena kremu: ok. 8 zł, / cena serum: ok. 8 zł)

Jeśli macie jakieś swoje sprawdzone kosmetyki, podrzucajcie, a chętnie przetestuję na sobie : )

Enjoy! : )

 

 

01 comment

Jeśli podobał Ci się wpis, zapraszam w dalszą wspólną podróż.
Zapisz sie do newslettera.

  • Martyna1

    Tez mam manie na punkcie czytania etykiet, staram sie unikac chemii w kosmetykach