PODRÓŻE GWIAZD,

KUBA PORADA – O IDEI PODRÓŻOWANIA I O TYM CO BYŁO PRZED TELEWIZJĄ

Od ponad 15 lat znany z serwisów informacyjnych TVN24, a od kilku lat kojarzony także z podróżami pod okiem kamer. Zazwyczaj to on zadaje pytania na antenie. Dziś będzie odwrotnie. Zapraszam na wywiad z Kubą Poradą – o podróżach zawodowych i tych prywatnych.

KUBA PORADA - O IDEI PODRÓŻOWANIA I O TYM CO BYŁO PRZED TELEWIZJĄ

fot. Gosia Glowka

traveLover: Kilka lat temu, gdy w Polsce dopiero zaczynała się moda na polowanie na tanie bilety lotnicze, zacząłeś nagrywać materiały dla ‚Dzień Dobry TVN’ o tym, jak za grosze podróżować po Europie. Czy to był telewizyjny początek Kuby Porady – miłośnika podróży?

Kuba Porada: To był początek telewizyjnego dziennikarstwa podróżniczego, ale prywatnie, już wcześniej w taki sposób podróżowałem na własną rękę. Okazało się, że można to ‚sprzedać’ w obrazku i pokazać ludziom jak to się robi. Od tego zaczęły zagraniczne wyjazdy z kamerą, potem programy wyjazdowe po Polsce, aż do teraz. Wciąż robię różne projekty związane z podróżami, choć nie zawsze tylko tanimi podróżami. Często mówię to na spotkaniach autorskich, że jeśli mam okazję skorzystać z odrobiny luksusu, to jestem chętny. Z drugiej strony, jeśli nadarza się okazja, by zaoszczędzić kilkadziesiąt, a nawet kilkaset złotych, to pewnie, czemu by nie skorzystać.

KUBA PORADA - O IDEI PODRÓŻOWANIA I O TYM CO BYŁO PRZED TELEWIZJĄ

KUBA W MARAU W AUSTRII, źródło: facebook Kuby Porady

Wygrzebałam jeden z materiałów Kuby w ‚Dzień Dobry TVN’. W poniższym linku Kopenhaga po taniości: http://dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/tanie-podroze-jakuba-porady,78589.html 

KUBA PORADA - O IDEI PODRÓŻOWANIA I O TYM CO BYŁO PRZED TELEWIZJĄ

źródło: facebook Kuby Porady

t: Twoim najmłodszym dzieckiem jest program podróżniczy „Pokaż nam świat” w TVN24 BiS. W tym programie spotykasz się z podróżnikami, pasjonatami, obcokrajowcami. Czy próbujesz w nim przekonać ludzi do czegoś konkretnego?

źródło: ‚Pokaż nam świat’

KP: Namawianie i doradzanie jest zawsze dobre, natomiast nigdy nie staram się optować za jedną wersją. Jeżeli ktoś woli all inclusive, to mówię temu – jak najbardziej. Sam mając okazję wyjechać gdzieś na tydzień, nie zajmować się pracą, jestem za tym. A z drugiej strony założenie plecaka, sportowych butów i wyruszenie w drogę też jest fajne. Porównam to do menu – nie można jeść codziennie sushi, chociaż są ludzie, którzy to lubią i nie można jeść codziennie bigosu, chociaż i tacy się znajdą. Fajne jest to zróżnicowanie, dlatego w ‚Pokaż nam świat’ wydaje mi się, że zebrane jest wszystko. Są goście, którzy potrafią przemierzyć na hulajnodze odcinek z Siemiatycz do Pekinu, a z drugiej strony są osoby, które podróżują po luksusowych kurortach. Na przykład ostatnio w programie dziewczyna, opowiadała o najdroższej podwodnej restauracji na Malediwach. I to też jest niesamowite. Ten program to taki pojemny worek, do którego wszystko się zmieści.

KUBA PORADA - O IDEI PODRÓŻOWANIA I O TYM CO BYŁO PRZED TELEWIZJĄ

źródło: ‚Pokaż nam świat’

t: Ja preferuje backpackerskie podróże. Jestem ciekawa jak Ty interpretujesz backpacking? Masz za sobą rozmowy z masą podróżników, ja zaś śledzę wiele blogów, grup i forów podróżniczych. Odnoszę wrażenie, że jedni czują backpacking tak jak ja, czyli podróżuję niskobudżetowo, bo wiem, że się da, mam z tego satysfakcję, poznaje ludzi i jestem blisko nich, ale jeśli mam okazję skorzystać z jakiejś przyjemności, to sobie na to pozwalam.  Są jednak tacy, którzy uważają, że jeśli podróżujesz niskobudżetowo z plecakiem, to powinieneś jeść pasztet i pić wodę z kranu, a już absolutnie nie możesz mieć Iphone’a, Macbook’a i dobrego sprzętu. 

KP: Ja nie jestem zwolennikiem występowania w imieniu tylko jednej słusznej teorii. Często spotykam się z takimi wypowiedziami na grupach dyskusyjnych. Mają one następujący przekaz: ‚Ja jestem większym podróżnikiem niż ty, bo ja byłem tam, a ty tam nie byłeś.’ To tak jakby ludzie podróżowali nie dlatego, że sprawia im to przyjemność i chcą być bogatsi wewnętrznie, tylko dlatego, żeby udowodnić coś innym. Uważam, że zdrowy rozsądek jest dobry we wszystmim, ale oczywiście nikomu nie można niczego zabronić. Dla mnie najważniejsze co mogę wynieść z podróży, to nauka języków obcych oraz to, że dzięki podróżowaniu człowiek staje się bardziej odważny, otwarty, pogodny. Przede wszystkim mijają wszystkie uprzedzenia, które biorą się zazwyczaj z tego, że człowiek nigdzie nie był, nic nie widział i opiera swoją wiedzę tylko na swoim widzimisię.

KUBA PORADA - O IDEI PODRÓŻOWANIA I O TYM CO BYŁO PRZED TELEWIZJĄ

t: Czy też tak masz jak ja, że nieustannie planujesz jakąś podróż, przeglądasz wyszukiwarki lotów? Masz czasami ochotę jechać ze studia TVN24 BiS po nagraniu programu prosto na lotnisko?

KP: Powiem szczerze, że cały czas mnie nosi. Będąc obecnie w Warszawie chętnie przeniósł bym się teraz na drugą półkulę. Choć miejsca znajdujące się kilkaset kilometrów stąd, chociażby Węgry, które uwielbiam, też są dla mnie fascynujące. Nie ma lepszych i gorszych miejsc.

t: Szkoda, że nie da się ich wszystkic zobaczyć… : )

KP: Byłem kiedyś kierownikiem wypożyczalni kaset wideo w Sosnowcu. To były lata 90-te. Wypożyczalnia nazywała się Beverly Hills Video i był to gigantyczny hangar wypełniony z góry do dołu kasetami video z filmami. Uparłem się, że obejrzę je wszystkie. Oglądałem pięć filmów dziennie. Po roku obejrzałem około 1500 filmów. To jest mniej więcej tyle, ile w USA robi się rocznie. Co z tego wynika? Nigdy nie przeczytamy wszystkich książek, nie obejrzymy wszystkich filmów, nie zobaczymy wszystkich miejsc na świecie. Ale czy z to oznacza, że mam nie czytać książek, nie oglądać filmów? Tak samo jest z podróżowaniem. Chociaż byśmy nie wiem jak długo żyli, nie ma szansy wszystkich miejsc zobaczyć. Ale to nie zmienia faktu, że trzeba dążyć do tego, by zobaczyć ich jak najwięcej, poznać ile się tylko da.

t: Wspomniałeś przed chwilą, że uwielbiasz Węgry. Dlaczego? 

KP: Węgry są o tyle fajne, że są blisko. Można tam z Warszawy dojechać w osiem godzin. A jak mieszkałem na Śląsku, w Katowicach, to było jeszcze bliżej. To kraj fascynujący. Na Węgrzech jest wiele niezwykłych miejsc.

t: Czyli nie tylko Budapeszt i Balaton?

KP: Oczywiście, że nie, chociaż to są piękne miejsca. Można pojechać w wiele innych atrakcyjnych miejsc, np. do Győr albo w region Hortobagy słynący z rozległego stepu i kowbojów, wschodnie Węgry to bardzo ciekawa część tego kraju.  Jest cała masa atrakcji, dlatego warto dobrze przygotowywać się do podróży i przede wszystkim dużo czytać o miejscach, do których jedziemy.

t: Wtedy inaczej się patrzy i inaczej się widzi…

KP: Jeden przykład dobrze to zilustruje. Jadąc na Ostródę, po drodze, po lewej stronie jest strzałka z kierunkiem na pole. To pole jest takie samo jak wszystkie pola w Polsce. Niczym się nie różni. Ale strzałka mówi, że to jest pole bitwy pod Grunwaldem. I jeżeli człowiek ma tę wiedzę, to inaczej patrzy na pole, bo wie, że tam w 1410 roku  wydarzyło się coś ważnego. Czyli podróżowanie bezrefleksyjne oznacza, że człowiek może równie dobrze siedzieć w hotelu, nigdzie nie być, nic nie widzieć, nie znać języka i jeść w fast foodzie. Natomiast jeśli się czyta, człowiek wiele zaczyna rozumieć. Zrozumie np. dlaczego Chińczycy plują do spluwaczek i rząd chiński wydaje masę pieniędzy, żeby oduczyć ich tego; że Rosjanie chodzą w butach amerykańskich marek sportowych, ale nie ubiorą butów niemieckich, czy angielskich marek sportowych… i tak dalej. To są ciekawostki, które mnie fascynują i interesują. Generalnie demografia i antropologia, to w podróżach mnie najbardziej fascynuje.

t: Skoro interesujesz się tymi dziedzinami, fascynuje Cię człowiek, społeczeństwo, jego historia i kultura, to być może jest jakiś kraj poza Polską, w którym mógłbyś mieszkać? A może to właśnie Węgry?

KP: Moim ulubionym miejscem na Węgrzech jest Tokaj. Tam mógłbym naprawdę mieszkać.

Winnice w Tokaju, źródło: Panoramio – Photo of Hungary

KP: Ale mógłbym również zamieszkać nad Zalewem Szczecińskim, po niemieckiej stronie w Ueckermünde. Mecklenburg-Vorpommern, czyli land położony blisko Polski, bo przecież ze Świnoujścia można przejść tam na piechotę, jest dla mnie absolutnie urzekający.

Ueckermünde, żródło: facebook Kuby Porady

Ueckermünde, żródło: facebook Kuby Porady

t: Jaka jest Twoja wymarzona destynacja, gdzie jeszcze nigdy nie byłeś, a być może od zawsze chciałeś?

KP: Nie byłem nigdy w Australii, a bardzo bym chciał ją zobaczyć. To miejsce kojarzy mi się z czymś bardzo dobrym. Ponad 20 lat temu pracowałem na zmywaku w Londynie. Pracował ze mną także australijski kucharz. Opowiadał mi wtedy – młodemu jeszcze człowiekowi, studentowi – że w Australii mieszkają ludzie, którzy niczym się nie przejmują i nie stresują. Tak mi to utkwiło w głowie, że od tego momentu Australia jest dla mnie miejscem, w którym żyje się na luzie. To dla mnie taka wyśniona, wymarzona kraina. Oczywiście muszę to sam zweryfikować. Jeszcze do tego Nowa Zelandia, która jest kawałek dalej i to byłby mój hit.

t: Tego Ci życzę! 🙂
KUBA PORADA - O IDEI PODRÓŻOWANIA I O TYM CO BYŁO PRZED TELEWIZJĄ

fot. Gosia Glowka

PS. Jeśli macie ochotę na porcję inspiracji, to program Kuby ‚Pokaż nam świat’ możecie zobaczyć w soboty o 9:30 i 16:30 oraz w niedziele o 10:00 i 16:30 na antenie TVN24 BiS.

Trending Posts

 

08 comments

8 Comments

Sport to Pestka

Odpowiedz

Kuba Porada – bardzo sympatycznie się go słucha i ogląda. A wywiad superowy! ❤️

traveLover

Odpowiedz

Cieszę się i dziękuję 🙂

Ania

Odpowiedz

Bardzo lubię Pana Poradę. Dzięki Jego reportażom dla ddtvn nauczyłam się „polować”na bilety, szukać miejsca dla siebie na wakacje niekoniecznie zorganizowane. Lubię i poleżeć na plaży i nic nie robić i trochę pozwiedzać :))

chciałabym kiedyś zwiedzić Kornwalię 🙂
Pozdrawiam cieplutko.

traveLover

Odpowiedz

Super! 🙂 W takim razie nie pozostaje nic innego, jak życzyć Ci udanego polowania na bilety i podróży po Kornwalii 😉 pozdrawiam również 🙂

antek

Odpowiedz

Nie ma nic lepszego, niż, rozpocząć przygodę w obcym kraju, z plecakiem na barkach i poznać ją w taki sposób jaki sobie wymarzymy 🙂 tylko ja plecak i km przed nami, które nas wzywają 🙂

Julia

Odpowiedz

Tez mi sie marzy Australia… wciaz poluje na tani bilet 🙂

traveLover

Odpowiedz

Ja czuję, że wzywają mnie teraz inne kraje… ale Australia jest na mojej liście 🙂

antek

Odpowiedz

@Julka
Oj tak tak ! i wyjechać minimum na miesiąc 🙂

Leave a Reply