PODRÓŻE SLOW LIFE

PODRÓŻ DO DZIECIŃSTWA, CZYLI WEEKENDOWY WYPAD NA MAZOWIECKĄ WIEŚ 

Sentymenty dopadły mnie i uparcie nie chciały puścić przez cały weekend w Sierpcu. Wyjechałam z pędzącej stolicy i przeniosłam się do czasów wakacji u cioci na wsi. Jak to się stało, że dopiero teraz odkryłam tą perełkę Mazowsza? Zapraszam na podróż do dzieciństwa, która łapie za serce i pachnie swojskim masłem, miodem i rumiankiem. 

„CHODŹMY NA WIEŚ” 

Dojeżdżamy do Sierpca wieczorem, a noc spędzamy w starym hotelu nawiązującym do wiejskiej tradycji. Następnego dnia rano, po śniadaniu, słyszę od pani Martyny pracującej w Muzeum Wsi Mazowieckiej, z którą byłam umowiona – „Chodźmy na wieś!”. Uśmiecham się i biorę sprzęt fotograficzny. Przekraczając bramy kompleksu już wiem, czemu pani Martyna nazywa to miejsce po prostu wsią, a nie skansenem, czy muzeum. Wejście na teren wsi działa jak wehikuł czasu. Nie miałam kompletnie poczucia, że odwiedzam pełen kalek skansen, czy standardowe muzeum. Poczułam się jakbym wylądowała na wsi tętniącej życiem i cofnęła się w czasie o przynajmniej 20 lat.

Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu

Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu

Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu

Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu

Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu

CZYM CHATA BOGATA

Sierpc położony 120 km na północny zachód od Warszawy, w swoich ramionach mieści idealnie odzwierciedloną wieś z przełomu XIX i XX wieku. Dzisiejsze Muzeum Wsi Mazowieckiej powstało prawie pięćdziesiąt lat temu, a układ całej wioski, poszczególnych chat, folwarku, zagród i drogi pozwala wyobrazić sobie, jak wyglądało życie wiejskiej społeczności na Mazowszu. Piękną pocztówkę z tego miejsca stanowią wiejskie chaty pomalowane na niebiesko (kolor nieprzypadkowy, dzięki niemu owady nie leciały do chat), zagrody pełne zwierząt, drewniany kościółek, a dalej stodoły, pasieki pełne uli, snopki siana ułożone jak od linijki na polach.

ZAMKNIJ OCZY I WYOBRAŹ SOBIE, ŻE…

W oddali jedzie skrzypiący wóz. Mijam dworek, kozła Mietka stojącego jak na straży i wchodzę do jednej z chat. Ubrane w tradycyjne stroje panie ubijają masło. Ponoć robią to w 7 minut, pod warunkiem że śmietana jest czterdziesto procentowa. Kto ma ochotę, może zjeść kromkę sierpeckiego chleba ze świeżym masłem i ruszać dalej.

Sierpc ubijanie masła

Co jakiś czas słyszę komentarze odwiedzających: „tak robiła moja babcia, pamiętam”. Każdy punkt wsi przywołuje inne wspomnienia. Przed jedną chatą siedzą praczki, tam dalej tkaczki, w kolejnej pan plecionkarz, który wyplata kosze od ponad pół wieku. Jest i zielarka. Wchodzę do chaty pachnącej wszystkimi zapachami polskiej łąki, po kolei wącham bukiety ziół i słoje pełne wysuszonych roślin. Do papierowej torebki wsypuję kolejno rumianek, czarny bez, melisę i pokrzywę. Dostałam w prezencie. Po krótkiej rozmowie o ziołowych kompozycjach ruszam dalej. Słyszę gęsi, ale nie biegają dziś swobodnie po podwórku, bo w okolicy grasuje lis.

Sierpc skansenRozglądam się dookoła i to wszystko tak bardzo mi się podoba! Widzę znane kadry nie tylko z dziecięcych wspomnień, ale i filmów. W Sierpcu kręcono m.in. „Pana Tadeusza” czy „Ogniem i mieczem”. Nic dziwnego, cała wieś wygląda jak gotowa scenografia!

SPOTKANIE Z LUISEM 

Jakby tego było mało, podczas weekendu w Sierpcu, przeżyłam coś, czego nie robiłam od dzieciństwa. W stajni na dzień dobry przedstawiono mi Luisa – potężnego konia, z czarną grzywą i czekoladowym umaszczeniem. Nim pojeździliśmy razem, mieliśmy szansę poznać się bliżej. Zgodnie z instrukcją trenerki najpierw Luisa wyczyściłam, zajęłam się też kopytami, rozczesłam grzywę i osiodłałam. Czułam flow z tym przystojniakiem. Mimo jego ogromnej masy, nie miałam żadnych obaw. Już prawie zapomniałam, że jazda konna to taki relaks. Jeśli macie ochotę spróbować, może wcześniej umówić się na jazdę konno albo zorganizować rodzinną  przejażdżkę bryczką.

TU STARE ŁĄCZY SIĘ Z NOWYM

Myślę, że Sierpc to miejsce nie tylko wyjątkowe, ale i uniwersalne. Folklor, natura i swojskie klimaty, to jedno. Ale na terenie kompleksu znajduje się również powstały kilka lat temu Hotel Skansen – tworzy twist nowoczesności z wiejską atmosferą i poczuciem harmonii z naturą. Nie wiem, jak wielką wagę przywiązujecie do architektury, ale ja, jako miłośniczka sztuki i urodzona estetka uwielbiam oglądać budynki. Hotel Skansen pokryty drewnem i wypełniony industrialnymi oraz skandynawskimi przestrzeniami, można interpretować dwojako. Z jednej strony elewacja budynku nawiązuje do sielskiej atmosfery, z drugiej zaś gdyby ktoś mi powiedział, że znalazłam się w szwedzkim miasteczku – uwierzyłabym. Poza tym hotel  oferuje zarówno nowoczesne zabiegi w SPA, jak i wpisane w lokalny koloryt tzw. sielskie SPA. Kąpiel w drewnianych baniach z winem albo relaks w mleku? Ktoś chętny? 🙂

Mazowsze Sierpc

CZY WIEŚ JEST DLA KAŻDEGO?

Odnoszę wrażenie, że do takich klimatów chyba trzeba dorosnąć. Kiedyś, każdy wypad zagraniczy wydawał mi się o niebo atrakcyjniejszy, od pozostania w Polsce. Dziś, przebieram nogami na myśl o weekendzie blisko natury, poza miejskim zgiełkiem. W Sierpcu odpocznie każdy. Pary, paczka znajomych, rodziny z dziećmi. Jakie to fajne, że Mazowsze skrywa w sobie takie perełki.

Weekend w Sierpcu

Weekend w Sierpcu

Podoba Ci się to miejsce i ten tekst? Będzie mi miło, jeśli zagłosujesz na mnie w Turystycznych Mistrzostwach Blogerów. To czytelnicy, czyli Wy, decydujecie o wygranej! 🙂 Głosowanie trwa 3 sekundy, trzeba tylko podać maila. 🙂 Z góry dziękuję! 🙂

 

*** Ta relacja powstała w ramach Turystycznych Mistrzostw Blogerów – akcji organizowanej przez Polską Organizację Turystyczną. Partnerem w konkursie jest Mazowiecka Regionalna organizacja turystyczna.

Podobne