EUROPA, PODRÓŻE,

MADERA – PRAKTYCZNE INFORMACJE

Jak dolecieć na Maderę? Czy wypożyczenie samochodu to dobry pomysł? Czego koniecznie spróbować podczas wakacji na tej portugalskiej wyspie? Poniżej praktyczne informacje o zorganizowaniu wakacji na Maderze. 

MADERA – PRAKTYCZNE INFORMACJE

MADERA - PRAKTYCZNE INFORMACJE

Po tym jak opisałam Wam plusy i minusy urlopu na Maderzę, przyszedł czas na praktyczną pigułkę. Wyjazd na Maderę był, jak to u mnie często bywa, akcją spontaniczną. Tym razem jednak miałam ściśle określone dni do dyspozycji, więc dostosowanie się do dat lotniczych promocji, niestety, nie wchodziło w grę. Spojrzałam na mapę, podpytałam Was na Facebooku, Instagramie, no i padło – Madera.

LOTY NA MADERĘ

Na Maderę latają portugalskie linie lotnicze TAM, Lufthansa oraz czartery. Nie ma bezpośrednich lotów, a te z przesiadkami w Lizbonie albo przez Monachium są, moim zdaniem, drogie. Ceny biletów wahają się między 1400, a nawet 2500 zł. W dodatku, w naszym terminie w lipcu, hostele na Bookingu były pełne, a w ostatecznej kalkulacji wynajem mieszkania na Airbnb z lotami na własną rękę, wynosiły tyle, co miesiąc w Azji. Postanowiłam, więc poszukać lastów, czyli tak zwanych „zapchajdziur” w rejsach czarterowch. Na kilka dni przed wylotem znalazłam last minute z biura podróży, które za 1200 zł oferowało i przelot i zakwaterowanie. Hotel był niskich standardów, bez wyżywienia, ale w związku z tym, że jestem przyzwyczajona do hostelowej tułaczki i podróżuję na własną rękę, ta opcja była mnie, a raczej dla nas, najbardziej satysfakcjonująca.

Jeśli w okresie wakacyjnym chcecie odwiedzić Maderę – oferty last minute z  biur podróży będą opcją najkorzystniejszą finansowo.

GDZIE SIĘ ZATRZYMAĆ?

Dobrą bazą wypadową jest stolica wyspy, czyli miasto Funchal. Znajdują się tu hotele, restauracje, kawiarnie, cukiernie, kąpieliska, wypożyczalnie samochodów, czy przystanki, z których co chwilę odjeżdżają publiczne autobusy we wszystkie części wyspy.

WYCIECZKI PO WYSPIE

Jeśli nie chcecie organizować żadnych wycieczek na własną rękę np. samochodem, do czego Was zachęcam, to także w Funchal znajdziecie masę lokalnych agencji, oferujących wycieczki jednodniowe lub kilkugodzinne, zaczynające się od ok. 20 euro za osobę. Gdy zerkałam na oferty, z myślą o tym poście, na większość wycieczek jedzie się jeepami lub busami i obejmują one konkretną część wyspy, np. objazdówka po południowym-zachodzie, wycieczka na wschód i najbardziej wysunięty w tym kierunku fragment Madery, ale również wycieczki katamaranem, by np. pooglądać w naturalnym środowisku wieloryby i delfiny. W ofertach zdarzają się również pakiety rodzinne, np. wspomniane wieloryby można zobaczyć za 30 euro od osoby, ale pakiet rodzinny dla rodziców z dwójką dzieci wynosi 90 euro.

CZY WYPOŻYCZYĆ SAMOCHÓD?

Tak! Uważam, że to najlepszy sposób, by zobaczyć maksimum, w dodatku po swojemu. Sama przyjemność jeździć po wyspie, zatrzymywać się gdzie i kiedy tylko nam się podoba. Jeśli planujecie tygodniowy pobyt na Maderze, to proponuję wynająć samochód przynajmniej na 3 dni. My tak zrobiliśmy, a 2 dni – w bliższe Funchal lokalizacje, podjeżdżaliśmy autobusem. Pozostałe 2 dni spędziliśmy odpoczywając i ładując baterie na kąpieliskach. Szczegółowy plan na tygodniową objazdówkę napiszę Wam w kolejnym tekście.

Poniżej podrzucam koszt i zasady wynajmu samochodu. Samochód zarezerwowaliśmy przez Internet na dzień przed wylotem. Skorzystaliśmy z usług firmy Hertz Car Rental. Było jednak kilka kruczków, które znacznie zwiększyły samochodowy budżet. Oto wszystkie koszty:

  • Wypożyczenie samochodu – 170 zł na 3 dni;
  • Ubezpieczenie – 35 euro za dzień – postanowiliśmy wykupić pakiet, ponieważ Madera ma bardzo strome i trudne trasy, a gdy okazało się, że sama wymiana zepsutej opony, to 170 euro w cenniku wypożyczalni, nie chcieliśmy żyć w stresie przez połowę pobytu;
  • Mogliśmy pokonać 50 km dziennie, za każdy km ponad pulę płaciliśmy 0,30 centów. O tym dowiedzieliśmy się, gdy już podpisaliśmy umowę i pani wręczała nam kluczyki do samochodu. Jak się pewnie domyślacie 150 km w skali trzech dni przekroczyliśmy na dzień dobry drugiego dnia, więc koszty wzrosły…To był niefajny zabieg, nie wiem czy to standard, mieliście kiedyś taką sytuację? Myślę, że ktoś wcześniej powinien nas uprzedzić o takich ograniczeniach;
  • Pamiętajcie, by w dniu oddania samochodu zatankować. Za niepełny bak płaci się 60 euro przy oddaniu kluczyków, bez względu na to, czy zużyłeś paliwa za 10 euro, czy 50.

Jedyny plus tej sytuacji był taki, że zarezerwowaliśmy auto w najtańszej opcji, z najniższej klasy, a w związku z tym, że tego dnia wypożyczalnia nie miała go na stanie, dostaliśmy wypasione Audi.

JAKIE ZABRAĆ UBRANIA?

Madera to kraj wiecznej wiosny, więc nie spodziewajcie się tu duchoty, ani piekielnego skwaru. Podczas naszego pobytu temperatura wynosiła codziennie około 26 stopni, ale średnie widełki to zazwyczaj 20-28 stopni Celsjusza. Koniecznie spakujcie cieplejszą bluzę albo lekką kurtkę – szczególnie jeśli planujecie pochodzić po górach, czy zrobić trekking wzdłuż lewad. Tu niezbędne są także sportowe buty, najlepiej z nieśliską podeszwą. Oczywiście nie należy zapomnieć o okularach słonecznych oraz nakryciu głowy.

CO ZJEŚĆ NA MADERZE?

Ceny na Maderze wpisują się w standardy każdego zachodnioeuropejskiego, turystycznego miejsca w strefie euro. Dla mnie przelicznik x4 zawsze jest bolesny i wtedy jeszcze bardziej tęsknię za Azją. 🙂

Poniżej przedstawię Wam kilka tipów na to, by nie zbankrutować i nie przejść całego budżetu.

CZEGO SPRÓBOWAĆ I ZA ILE?

Daniem sztandarowym na Maderze jest ryba pałasz, po portugalsku: espada, podawana obowiązkowo z pieczonymi bananami. Zajmuje ona najwyższą pozycję w menu niemal każdej restauracji. Kolejnym rybnym przysmakiem jest bacalhau, czyli dorsz w soli suszony na słońcu. Portugalczycy zajadają się także takimi rybami jak tuńczyk, dorada, makrela, sardynki. Oczywiście na maderskich stołach nie brakuje świeżych owoców morza.

Mięsożercy pewnie skuszą się na tzw. espetadę – szaszłyka z wieprzowiny lub wołowiny, natartego solą, czosnkiem, liściem laurowym, podawanego na gałązce wawrzynu. Nie mogę pominąć również zup, które widniały w każdym menu, jakie wpadło w moje ręce. Do najpopularniejszych należy gęsta zupa warzywna m.in. z kapustą, zupa pomidorowo-cebulowa (moja ulubiona) oraz zupa rybna- cataplana.

Po posiłku można skusić się na lampkę portugalskiego wina, kieliszek ponchy (tradycyjny trunek z trzciny cukrowej, brandy, miodu i soku owocowego) albo kufel piwa – najpopularniejsze to jasne piwo Coral.

Wiele knajpek oferuje w cenie ok. 10 euro menu dnia. Proponuję skorzystać z tej opcji. W cenie do wyboru jest zupa, drugie danie (zawsze jedną z opcji jest espada z bananami), kawa i deser. Poniżej na zdjęciu pyszny obiad, który zjedliśmy w jednej z najbardziej urokliwych uliczek starego miasta Funchal – Rua Santa Maria. Knajpka nazywa się Restaurante Embaixador Madeirense.

Madera pieczone banany i ryba

PIKNIKI, CZYLI W PLENERZE SMAKUJE NAJLEPIEJ

W związku z tym, że przez większość dni byliśmy w ruchu, wiele posiłków jedliśmy na łonie natury. Podczas jazdy górskimi serpentynami, np. w centralnej części wyspy, napotkacie wiele stolików, ławek, przygotowanych właśnie dla spragnionych przerwy turystów. Codziennie rano kupowaliśmy w marketach i na targach świeże owoce, bagietki, lokalne sery, czy słynne ciasteczka pasteis de nata i ruszaliśmy w drogę.

Owoce na Maderze

Mercado dos Lavradores – market w Funchal

Mercado dos Lavradores

Mercado dos Lavradores

Koniecznie zajrzyjcie na targ w centrum Funchal – Mercado dos Lavradores, który czynny jest od poniedziałku do czwartku od 7:00 do 19:00, w piątki do 20:00, a w soboty do 14:00. Madera to owocowy raj, więc na dzień dobry, przywitają Was uginające się kosze od niemalże idealnie poukładanych kokosów, mango, czy marakui – w przeróżnych odmianach, wystawionych do degustacji.

Oto przykładowe ceny:

awokado – 1 euro
ćwiartka arbuza – 1 euro
połówka ananasa – 1,50 euro
Uważajcie z zakupem marakui – kilogram kosztuje aż 40 euro!

MADERA - PRAKTYCZNE INFORMACJE

SKLEPY SPOŻYWCZE:

W Funchal nie brakuje sklepów spożywczych, większych marketów, czy sklepików z warzywami i owocami. Można zaopatrzyć się w podstawowe produkty i alkohole. Oto przykładowe ceny:

bułki, pieczywo – od 0,50 centów – 2 euro
woda 1,5 l – ok. 1 euro
wędliny pakowane w plastrach – ok. 2-4 euro
ser pakowany w plastrach – 2,50 – 3 euro
makaron od 60 centów – 2 euro
sardynki, łosoś, tuńczyk w puszcze – ok. 2,50 – 5 euro
pesto – 3-5 euro
piwo Coral (najpopularniejsze) – 1 – 1,50 euro
wina – od 2,70 euro do 20 euro

KAWA I DESER:

Portugalczycy, w tym mieszkańcy Madery, mają w zwyczaju wpadać na szybką kawę do tzw. pastelerii, czyli kawiarnio-cukierni. W duecie z kawą, na ich stolikach lądują najsłynniejsze portugalskie ciastka – pasteis de nata. Jestem od nich absolutnie uzależniona! Każdy dzień rozpoczynaliśmy na Maderze od czarnej kawy i słodkiej babeczki.

Ceny kawy w kawiarniach wahają się od 0,50 centów – 1,50 euro – mam na myśli miejsca, w których przebywają głównie lokalsi, a nie drogich europejskich restauracjach.

Pasteis de nata kosztuje od ok. 0,70 centów do 1,50 euro – w cukierniach i kawiarenkach.

Polecam Wam kilka miejsc w Funchal:

Pierwsze z nich to cukiernia Ravioli –  adres: Rua Velha da Ajuda Edifício Colinas Lido. A skoro mowa o słodkościach, to w centrum miasta, przy głównym deptaku Avenida do Mar, tuż przy muzeum i pomniku Cristiano Ronaldo znajduje się lodziarnia, z największymi gałkami, jakie kiedykolwiek widziałam i najpyszniejszymi jakie jadłam.

MADERA – PRAKTYCZNE INFORMACJE

I tym smacznym akcentem kończę ten tekst, boksując się z myślami, czy sięgnąć po portugalskie ciastko, które jeszcze czeka niecierpliwie na swoją kolej w mojej lodówce…

 

 

Enjoy! 🙂

 

 

 

 

Trending Posts

 

 

 

 

0no comment