AMERYKA POŁUDNIOWA, PODRÓŻE,

WYSPY GALAPAGOS NA WŁASNĄ RĘKĘ

Wyspy Galapagos uchodzą za trudno dostępny i luksusowy kierunek, słynący z ekskluzywnych rejsów po archipelagu. Przyjeżdżając tam z plecakiem i skromnym budżetem, chciałam się przekonać, czy Galapagos to także destynacja dla backpackerów. Jak i za ile tam dotrzeć? Na czym zaoszczędzić i jak poruszać się między wyspami? Oto wyspy Galapagos na własną rękę. 

WYSPY GALAPAGOS NA WŁASNĄ RĘKĘ

Gdy zaczynałam planować podróż do Ekwadoru i na wymarzone od małego wyspy Galapagos, przez chwilę błądziłam jak dziecko we mgle. Na polskich stronach informacji znalazłam niewiele, a na zagranicznych blogach sporo sprzecznych. Już wtedy stwierdziłam, że od razu po powrocie, napiszę dla Was praktyczny przewodnik krok po kroku – taki, którego ja nie znalazłam.

Zanim przejdę do praktycznych wskazówek, chcę Was zapewnić, że jeśli za cel kolejnej podróży wybierzecie Galapagos, będzie to jeden z najważniejszych wyjazdów w Waszym życiu. Myślę, że podróż po wyspach Galapagos niesie ze sobą ładunek emocjonalny o natężeniu, które długo nie ustaje, nawet po powrocie do domu. To właśnie ten, siedzący okrakiem na równiku archipelag, leżący prawie 1000 km na zachód od kontynentu, zainspirował Karola Darwina do stworzenia teorii ewolucji. Mimo, że od wizyty słynnego przyrodnika, minęło prawie 200 lat, Galapagos wciąż pozostaje najbardziej dziewiczym archipelagiem w strefie międzyzwrotnikowej. Spacerując po zastygniętej lawie, zdałam sobie sprawę, że nie dziwi mnie, dlaczego Darwin aż tak bardzo zafascynował się tym niepodrabialnym dziełem Matki Natury. Zresztą zobaczcie sami:

WYSPY GALAPAGOS NA WŁASNĄ RĘKĘ

WIDOK Z WULKANU

WYSPA BARTOLOME

WYSPA BARTOLOME

WYSPY GALAPAGOS NA WŁASNĄ RĘKĘ

OGROMNE ŻÓŁWIE TO WIZYTÓWKA GALAPAGOS

IGUAN NA PLAŻY TORTUGA BEACH

kaktusy Galapagos

NA WYSPIE SANTA CRUZ ZAMIAST PALM, ROSNĄ KAKTUSY

Jak dotrzeć na Galapagos?

Na wyspy można dotrzeć tylko z jednego państwa na świecie – z Ekwadoru. Połączenia lotnicze znajdziecie z dwóch ekwadorskich miast – ze stolicy – Quito oraz z Guayaquil – największego miasta w kraju. Trzeba to wziąć pod uwagę planując np. objazdówkę po Ameryce Południowej. Wyjazd na Galapagos należy wcześniej zaplanować, ponieważ nie ma opcji, by spontanicznie polecieć tam prosto z Limy, Bogoty, czy Rio de Janeiro.

Na Galapagos latają tylko trzy linie lotnicze: Tame (ekwadorskie linie), Latam (chilijskie linie), Avianca (kolumbijskie linie). Bilety kosztują średnio ok. 1500 zł. Mnie udało się kupić lot z Quito za 1140 zł, liniami Tame, na miesiąc przed wylotem.

Port lotniczy Galapagos – Seymour znajduje się na maleńkiej wyspie Baltra, leżącej się tuż przy wyspie Santa Cruz. (Baltra stanowiła bazę wojskową dla amerykańskich wojsk w czasie II wojny światowej).

Ze względu na specyficzne procedury, opiszę Wam krok po kroku, co należy zrobić tuż po przylocie na Baltrę.

WYSPY GALAPAGOS NA WŁASNĄ RĘKĘ

Procedury, opłaty, restrykcje

Około 97 procent obszaru wysp należy do parku narodowego i stacji badawczej Darwina. Ochrona przyrody oraz zachowanie unikatowego ekosystemu Galapagos, to priorytet dla mieszkańców i polityków. Toteż wjazd na wyspy nie tylko sporo kosztuje, ale i wymaga kilku formalności. A oto one, po kolei:

  • Na lotnisku w Quito jest specjalna odprawa przeznaczona tylko dla podróżujących na Galapagos. Najpierw należy zapłacić w okienku 20 dolarów podatku, następnie przejść przez odprawę i specjalną kontrolę bagażu – nie można wwozić na wyspy żadnych owoców, warzyw, przetworzonego jedzenia.
  • W samolocie wypełniacie formularz, w którym zaznaczacie, m.in. czy przez ostatnie 72 godziny mieliście kontakt z dzikimi zwierzętami, czy macie buty trekkingowe i ekwipunek campingowy (mogą tam się skrywać jakieś owady, mchy, porosty, itd.).
  • Załoga samolotu, tuż przed lądowaniem, otwiera luki bagażowe i dezynfekuje je.
  • Po lądowaniu, już na terminalu, bagaże są jeszcze raz sprawdzane (wącha je pies, celnicy zabierają wyrywkowo do kontroli kilka walizek).
  • Na lotnisku na Galapagos uiszcza się obowiązkową opłatę 100 dolarów za wjazd do parku narodowego.

Nie wyrzucajcie żadnych kwitów przed opuszczeniem wysp, bo celnicy będą je sprawdzać raz jeszcze przy wylocie.

Pamiętajcie, że…

  • Walutą w Ekwadorze jest dolar amerykański.
  • Na wyspach wszystkie plaże i rezerwaty zamykane są o godzinie 17:00.
  • Wjeżdżając na Galapagos otrzymacie broszurę z głównymi zasadami, jakie panują na wyspach. Należy przestrzegać takich zasad jak: zachowanie odległości minimum dwóch metrów od zwierząt, zakaz robienia zdjęć z fleszem, bezwzględna segregacja śmieci, oszczędzanie wody, zakaz wywożenia jakichkolwiek minerałów, zwierząt, roślin, itd.

Jestem na Baltrze – co dalej?

Gdy już odbierzecie bagaże, niczym się nie stresujcie, tylko podążajcie za tłumem. 🙂  Najlepszą bazą wypadową na Galapagos jest miasteczko Puerto Ayora na południu wyspy Santa Cruz. Koncentruje się tam cała infrastruktura turystyczna – hostele, hotele, agencje turystyczne organizujących wycieczki na wyspy, port i restauracje. Oczywiście tam również znajduje się rezerwat żółwi i zwierzęta. One są na wyspach wszędzie! 🙂

WYSPY GALAPAGOS NA WŁASNĄ RĘKĘ

UROCZE LWY MORSKIE NA ULICACH PUERTO AYORA

Krok po kroku, jak dotrzeć do Puerto Ayora z lotniska:

Zaraz po wyjściu z terminalu wsiadacie do darmowego, niebieskiego autobusu, który podwozi Was na prom. Następnie za 1 dolara płyniecie kilka minut promem i wysiadacie już na wyspie Santa Cruz. Tam od razu przesiadacie się do podstawionego autobusu, bezpośrednio do Puerto Ayora, który kosztuje również 1 dolara. Autobus jedzie około 45 minut i zatrzymuje się na przystanku autobusowym – głównym i jedynym w Puerto Ayora.

Około 2 km od terminalu autobusowego leży centrum Puerto Ayora gdzie, za 1,5 dolara od osoby, dojedziecie taksówką.

Transport i poruszanie się po wyspach

To nie jest tania sprawa!

AUTOBUSY na Santa Cruz jeżdżą tylko na trasie port (blisko lotniska) – terminal w Puerto Ayora. Nie można zatem brać pod uwagę dojazdu autobusem gdziekolwiek, poza przyjazdem z lotniska i powrotem na nie.

TAXI: białe pickupy to najczęściej spotykany na ulicach środek transportu. Co ciekawe, kierowcy mają wydrukowany i zalaminowany jeden obowiązujący cennik, więc dość trudno się targować. Czasami będziecie skazani na taksówki, ponieważ są miejsca, do których dojedziecie tylko samochodem (np. rezerwat żółwi El Chato oddalony o 20 km od Puerto Ayora – dojazd w jedną stronę kosztuje 20 dolarów, jeśli umówicie się z kierowcą, że poczeka na Was poczeka w rezerwacie, może udać się wynegocjować cenę 30 dolarów w dwie strony).

ROWERY: W miasteczku Puerto Ayora znajdziecie wypożyczalnie rowerów. Mają je w ofercie także niektóre hostele. Koszt wynajmu roweru na jeden dzień wynosi ok. 15 dolarów. Wielu backpackerów korzysta z tej opcji. Na wyspach są jednak miejsca, do których dojdziecie tylko PIESZO, np. na słynną plażę Tortuga Bay. Prowadzi do niej stroma 3-kilometrowa ścieżka.

PROMY: Puerto Ayora na Santa Cruz to baza wypadowa na pozostałe wyspy archipelagu. Promy wypływają stąd codziennie ok. 6,7 rano i wracają o 17. Możecie wrócić tego samego dnia do Santa Cruz albo zostać na kilka dni na innych wyspach. Należy pamiętać jednak, że nie na każdej wyspie istnieje możliwość nocowania, ze względu na brak infrastruktury. Np. na wyspie Isabela możecie spędzić jeden dzień albo zostać na dłużej, za to na wyspę San Cristobal, ze względu na większą odległość, trzeba popłynąć na minimum dwa dni. Po drugie, pamiętajcie, że węzłem komunikacyjnym jest Puerto Ayora i tylko z tego portu można wypływać na kolejne wyspy. Nie ma więc możliwości, by popłynąć bezpośrednio z San Cristobal na Isabelę. Trzeba zawsze zmienić prom w Puerto Ayora.

Archipelag można zwiedzać na dwa sposoby:

  1. Każdy prom na wyspy kosztuje 30 dolarów. Po zejściu z pokładu sami ogarniacie sobie pobyt i wracacie tego samego dnia za kolejne 30 dolarów albo zostajecie na wyspie (oczywiście na tej, na której jest taka możliwość, np. Isabela).
  2. W Puerto Ayora znajdziecie niemal na każdej ulicy lokalne agencje turystyczne, które za ok. 100-130 dolarów organizują jednodniowe tripy. W tej cenie zapewniają Wam transport spod hostelu/hotelu, lunch, snoorkowanie i najważniejsze atrakcje danej wyspy, typu: rezerwat żółwi, plaża będąca kolonią lwów morskich, wejście na wulkan, itd.

Ja, ze względu na ograniczony czas, za wytargowane 100 dolarów popłynęłam na jednodniową wycieczkę na wyspę Isabela, gdzie odwiedziłam rezerwat żółwi, podglądałam flamingi w naturalnym środowisku, byłam na plaży z iguanami oraz snoorkowałam z rekinami, żółwiami i lwami morskimi.

W ramach blogowej współpracy zostałam również zaproszona przez agencję VIVA AMERYKA na wycieczkę na wyspę Bartolome, która totalnie rozwaliła system! Więcej zdjęć z Bartolome oraz przyrodnicze szczegóły o konkretnych wyspach, opiszę w kolejnym tekście. Wycieczka z VIVA AMERYKA była znacznie bardziej wypasiona, niż pozostałe jednodniowe tripy, oferowane przez lokalne agencje. Płynęliśmy wysokiej klasy jachtem, na pokładzie gotował kucharz, towarzyszył nam świetny przewodnik, dostaliśmy profesjonalny sprzęt do snoorkowania, a załoga była bardzo uprzejma i pomocna.

BARTOLOME ISLAND GALAPAGOS

PODZIWIAM WIDOKI NA WYSPIE BARTOLOME

Gdzie znaleźć nocleg?

Na kilka dni przed przylotem zarezerwowałam hostel Gardner Galapagos na Bookingu. Polecam Wam go z kilku powodów:

  • niska cena (za dobę w pokoju wieloosobowym zapłaciłam około 65 zł, co jak na standardy Galapagos jest mega tanioszką);
  • w hostelu jest czysto, przyjemnie i pachnąco;
  • śniadania wliczone są w cenę;
  • taras do dyspozycji gości – hamaki, krzesła, leżaki;
  • można gotować w kuchni dla gości;
  • w hostelu znajduje się dystrybutor wody pitnej, dzięki czemu nie musicie co chwilę płacić za kolejne butelki wody;
  • świetnia lokalizacja – 3 minuty pieszo od portu, 10 minut od rezerwatu żółwi, 10 minut pieszo od ścieżki prowadzącej na słynną plażę Tortuga Bay;

HOSTEL GARDNER GALAPAGOS

HOSTEL GALAPAGOS

ŚNIADANIE NA TARASIE W HOSTELU

Ceny na Galapagos

Galapagos to nie jest tania przyjemność. Sam fakt przylotu do Ekwadoru, a potem wydania prawie 1500 zł na lot na wyspy, już jest sporym wydatkiem. Do tego 120 dolarów opłat wyjazdowych i wjazdowych. Z pewnością skusicie się na kilka wycieczek, bez względu na to czy będziecie płacić 30 dolarów tylko za prom, czy ok. 100 dolarów za pakiet z turystycznej agencji, pula wydatków wzrasta. Wiele biur podróży lansuje Galapagos, jako ekskluzywny kierunek, a luksusowe rejsy po wyspach to klasyk w drogim wydaniu, organizowany z myślą o emerytowanych Niemcach i Amerykanach. Nie zrażajcie się jednak, jeśli na hasło „Galapagos” znajdziecie w Internecie oferty za 15 tys. zł minimum. Mimo snobistycznej otoczki, polecam ten kierunek backpackerom. Infrstruktura sprzyja przybyszom z plecakami, o czym chociażby świadczy ilość hosteli i alternatywa na tańsze jedzenie. Natomiast musicie przeznaczyć na trip znacznie większy budżet, niż np. do Azji.

Na czym zaoszczędzić?

Trudno na Galapagos odmówić sobie wycieczek na wyspy, bo przecież przeczy to samej idei zwiedzania archipelagu. Nie można również liczyć na oszczędzanie na transporcie. Pozostaje jedynie ograniczenie wydatków noclegowo-jedzeniowych.

Nocleg – najniższe ceny znajdziecie oczywiście w hostelach, w wieloosobowych pokojach. A tych na wyspach nie brakuje. Jeśli lubicie korzystać z couchsurfingu, spróbujcie poszukać hosta. Ja, przed wyjazdem, nawiązałam kontakt z couchsurferką i choć finalnie nie spałam u niej w domu, spotkałyśmy się kilka razy.

Jedzenie – w centrum miasteczka Puerto Ayora codziennie ok. godziny 20, na jednej z ulic wystawiane są stoliki, krzesła i świeże owoce morza. Klimat tego miejsca zadowoli każdego miłośnika ulicznego jedzenia. Na tej samej ulicy w ciągu dnia w knajpach, za 5 dolarów można zjeść zestaw lunchowy: zupę rybną albo z owocami morza, drugie danie (tuńczyk/kurczak, ryż/frytki, sałatka) oraz napój.

Sklepy – w miasteczku Puerto Ayora znajdziecie wiele sklepów spożywczych oraz punktów z owocami i warzywami. Przygotowywanie posiłków na własną rękę w hostelach, to klasyk. W moim, codziennie ktoś gotował ryż z warzywami albo spaghetthi (czyt. makaron+puszka pomidorów). Oto przykładowe ceny produktów spożywczych:

  • owsianka 3$
  • musli 9,50$,
  • mleko 3-5$
  • herbatniki/ciastka 2-4$
  • ser w plastrach/wędlina 3-7$
  • batony czekoladowe 1,50 – 3,50$
  • banan 0,25$
  • empanada (smażony pieróg z nadzieniem mięsnym albo warzywnym) 2$
  • kawa w małym słoiku 3,50$
  • woda o,5 l 1-2$

Woda – W hostelach zazwyczaj stoją dystrybutory z pitną wodą, dzięki czemu nie musicie co chwilę kupować nowej butelki wody za 1 albo 2 dolary. Wystarczy nosić jedną butelkę i na bieżąco ją napełniać. W skali tygodnia to spora oszczędność.

WYSPY GALAPAGOS NA WŁASNĄ RĘKĘ

Ekwadorski archipelag zamyka pierwszą 50tkę państw, które odwiedziłam i tym samym wskakuje na podium. Najbardziej zapamiętałam, poruszający wręcz, kontakt z dziką naturą, którego w takim wydaniu nigdy dotąd nie doświadczyłam. Ale o tym, w kolejnym tekście…

PS. Nie żałuję ani jednego dolara wydanego na Galapagos.

Enjoy! 🙂

 

 

 

Trending Posts

0no comment