TRAVEL PORADY

JAK SPAKOWAĆ SIĘ W PLECAK PODRĘCZNY NA DRUGI KONIEC ŚWIATA?

I to na kilka miesięcy….? Mam dla Was gotową listę ubrań, kosmetyków i nie tylko, która z biegiem lat i doświadczenia ewoluowała oraz… skracała się. 🙂

MAKSIMUM WRAŻEŃ MINIMUM NA GŁOWIE…I PLECACH

Wiecie już, że za kilka tygodni lecę na parę miesięcy do Azji. Porzucam na trochę codzienność i wyruszam w stronę marzeń. Przez długi czas ten pomysł chodził mi po głowie, ale dopiero niedawno odważyłam się podjąć tę decyzję i marzenia zamienić w realny cel. Szczerze o moich planach i obawach pisałam Wam TUTAJ. Ale jeszcze raz chcę podkreślić – jakkolwiek banalnie to brzmi – jeśli naprawdę czegoś chcecie, to uwierzcie w siebie i zróbcie to. Jedyne co nas ogranicza, to przecież my sami! Taki mamy świat, po jaki odważymy się sięgnąć, prawda?

EUFORIA, EUFORIĄ, ALE SPAKOWAĆ SIĘ TRZEBA

Do Azji wyjeżdżam z małym, 45-litrowym plecakiem podręcznym z dwóch powodów. Po pierwsze nie chce mi się nosić wielgachnych ciężarów w upale. Z małym plecakiem wygodniej przecież wskoczyć we dwójkę na skuter albo zapchać dziury w tłocznym autobusie. Po drugie to oszczędność pieniędzy podczas transportu. Niezależnie od tego, czy będę latać samolotami, czy jeździć autokarami, nie zapłacę za bagaż rejestrowany.

Jeśli obawiacie się, że podręczny plecak Wam nie wystarczy, to proszę zachować spokój :). Gwarantuję, że gdy pierwszy raz przetestujecie taka opcję i wrzucicie do bagażu szczoteczkę do zębów, dwie pary majtek na krzyż, krem z filtrem i dezodorant, szybko dojdziecie do wniosku, że niewiele więcej do życia Wam potrzeba 🙂

Zaczynamy pakowanie!

W tym tekście skupiam się na ubraniach i kosmetykach. Jak tylko skończę robić research dorzucę post o formalnościach, wizach i ubezpieczeniach. Zacznijmy od zawartości kosmetyczki. A tak naprawdę kilku saszetek pełnych małych buteleczek i wszystkiego w wersji mini. Jedna, duża kosmetyczka będzie niepraktyczna, bo rzecz jasna, zajmie zbyt dużo miejsca.

KOSMETYKI:

Najważniejsza zasada jest taka, że nie przejdziemy przez odprawę, jeśli w naszym bagażu  podręcznym będą płyny o pojemności większej niż 100 ml. W dodatku wszystkie tubki i butelki muszą zmieścić się w litrowej, plastikowej torebce. Ze względu na te ograniczenia, zabieram ze sobą kosmetyki wyliczone na kilka pierwszych dni, z myślą, że resztę (szampony, balsam do ciała, żel pod prysznic) dokupię na miejscu.

A oto co pakuję:

1. kremy z filtrem – bez tego ani rusz! Zazwyczaj zagranicą kosmetyki chroniące przed słońcem są drogie, poza tym lądując w Azji i włócząc się po niej, nie mam pewności, że akurat znajdę kiosk z takimi kremami. Jeśli poszperacie trochę w polskich sklepach, to znajdziecie wiele kremów z wysokimi filtrami w tubkach do 100 ml;

2. szczotka do zębów i mała pasta –  uwzględniam z myślą o zapominalskich 🙂 (pasta też liczy się jako płyn);

3. kilka buteleczek po 100 ml z żelem pod prysznic, balsamem i szamponem do włosów, resztę kupię w Azji. Poza tym uwielbiam tamtejsze naturalne kosmetyki, szczególnie z indyjskich sklepów. Oleje do włosów i pielęgnacji ciała uzyskane z orzechów, czy kwiatów można kupić dosłownie za grosze. W Polsce ich ceny są przynajmniej 10 razy wyższe.

4. dezodorant – bez tego też chyba trudno wyobrazić sobie życie, szczególnie w dusznej, gorącej Azji. Zabieram ze sobą sprawdzony sztyft i roll-on Lady Speed Stick 24/7 Invisible Protection, które są na tyle wydajne, że spokojnie wystarczą mi na kilka miesięcy. No i co najważniejsze, nie zostawiają białych śladów, są skuteczne, w czasie wzmożonej aktywności i upałów. Wiadomo, że podczas backpackerskiego tripa czasami nie ma okazji żeby wziąć prysznic. 🙂

5. krem do twarzy  – akurat z kremem wolę nie eksperymentować, dlatego zabieram w małych pojemniczkach swój sprawdzony krem, którego używam od dłuższego czasu. Wiem, że mnie nie uczula i nie narobi dziadostwa na twarzy. 🙂

6. próbki kremów i balsamów – zbieram ze wszystkich szuflad jednorazowe saszetki, które idealnie sprawdzają „na raz”.

7. płyn do mycia twarzy – podobnie jak w przypadku kremu, wolę mieć w buteleczce sprawdzony płyn micelarny albo tonik.

Nie zabieram pudrów i kosmetyków do make up’u, ponieważ podczas podróży się nie maluję. Jedyne na co mogę się skusić, to tusz do rzęs, gdybym trafiła przypadkiem na jakieś wesele. A już się zdarzało! 🙂

LEKI:

Wolę mieć przy sobie komplet na każdą dolegliwość, bo już nie raz moja magiczna apteczka uratowała mi życie! Zabieram następujące rzeczy:

probiotyki, elektrolity, plastry, woda utleniona, aspiryna, tabletki zapobiegające rewolucjom żołądkowo-jelitowym (np. Nifuroksazyd, Smecta, krople na żołądek), coś na gorączkę i ból gardła (nic mnie tak nie zwala z nóg jak klimatyzacja, dlatego zawsze mam ze sobą coś na gardło i zatoki), krople do ucha, krople do oczu, maść na opryszczkę (częsta konsekwencja klimatyzacji), maść na ewentualne ugryzienia, poparzenia i alergie, wapno w razie słonecznych poparzeń, leki przeciwbólowe, paracetamol. Pamiętajcie również dziewczyny, że nie we wszystkich azjatyckich krajach są tampony.

UBRANIA:

  1. buty sportowe – adidasy lub stare trampki, które już ze mną nie wrócą ze względu na wybitne dziury
  2. klapki typu Birkenstocki – świetnie wyprofilowane i idealne na dużą dawkę chodzenia w upale
  3. japonki (i na plażę i pod prysznic i do wszystkiego…: ) )/li>
  4. strój kąpielowy x 2 (żadnych poduszek, push-upów – nic co zajmowałoby więcej miejsca)
  5. bielizna zakładająca opcję prania (nigdy nie zabieram zwykłych, usztywnianych biustonoszy, tylko sportowe topy albo górę od bikini)
  6. krótkie szorty ze zwiewnego materiału
  7. cienkie, lekkie bawełniane t-shirty (większość z nich zabieram z myślą, że po drodze je wyrzucę,a  resztę dokupię na miejscu za grosze)
  8. termo bielizna z długim rękawem (na chłodniejsze rejony i ewentualną noc w dżungli)
  9. długie termo spodnie sportowe („oddychające” legginsy, nadają się na upał i zimne noce, zwinięte w rulon prawie nie zajmują miejsca)
  10. dwie zwiewne sukienki
  11. czapka i okulary słoneczne
  12. chusta / pareo – przydatna nie tylko na plażę zamiast sukienki, ale także do miejsc religinych do zakrycia ramion i dekoltu

MOJE RADY:

  • Wszystkie najgrubsze ubrania zakładaj na siebie ( bluza, długie spodnie z dresu lub leginsy sportowe, adidasy). W samolocie zazwyczaj klimatyzacja daje w kość.
  • Wybierz cienkie materiały, by zająć jak najmniej miejsca i nie dokładać sobie zbędnych kilogramów. Jeans zamieniaj na lekkie i zwiewne tkaniny, nie bierz ubrań ze sztucznych materiałów, stawiaj na dobrą bawełnę.
  • Zamiast składać ubrania w kostkę, lepiej zwijaj je w ruloniki i ciasno układaj.
  • Ubrania, kosmetyki, buty, bieliznę – wszystko pakuj do osobnych woreczków albo materiałowych saszetek. Dzięki temu nic się nie pomiesza i upchasz więcej rzeczy. Zrezygnuj z jednej dużej kosmetyczki, lepiej zamienić ją na materiałowe saszetki, którymi zapchasz wolne przestrzenie w plecaku.
  • Zwykły frotowy ręcznik zamień na cienki, szybkoschnący.
  • Miej przy sobie nerkę na dokumenty, pieniądze, telefon i ładowarkę.

INNE NIEZBĘDNE RZECZY:

  • aparat fotograficzny, sprzęt do filmowania
  • zagłówek, tzw. rogal – sprawdza się nie tylko w samolocie, czy podczas długiej jazdy autobsem. Wielokrotnie służył mi za poduszkę w hostelach i na plaży.
  • mydełko do prania bielizny albo strojów kąpielowych; Azja jest na tyle przystosowana do backpackerów, że większe pranie można zrobić w pralniach na miejscu.
  • śpiwór, a raczej cienka wersja śpiwora, będąca raczej poszewką; Można kupić ją za grosze w Decathlonie, nie zajmuje dużo miejsca, a może okazać się zbawienna w hostelu albo u kogoś w domu z couchsurfingu.
  • ładowarki, baterie, przejściówki (jeśli w danym kraju są inne gniazdka)
  • powerbank
  • mała kłódka (potrzebna, by zabezpieczyć rzeczy w skrytkach hostelowych. Nie w każdym hostelu można kupić kłódkę, a jeśli już, to kosztują one nawet 10 dolarów. Po co przepłacać? W Polsce można taką znaleźć za 5 zł w Castoramie)

Do nerki oczywiście wkładamy paszport, książeczkę szczepień, kwitek od ubezpieczyciela z numerem telefonu, pieniądze, telefon, mały żel antybakteryjny i przewodnik w wersji mini.

 

Amen! 🙂

 

Jeśli macie coś do dodania, piszcie w komentarzach! 🙂

Enjoy! : )

 

Podobne