AZJA PODRÓŻE TRAVEL PORADY

WIETNAM NA WŁASNĄ RĘKĘ – BUDŻET I PLAN

Ile kosztuje wyprawa do Wietnamu na własną rękę z plecakiem? Jak sensownie zaplanować trasę? Oto mój gotowy plan i konkretne porady, gdzie warto zatrzymać się na dłużej, a skąd szybko się zawijać. 🙂

Poniżej przedstawiam Wam ponad trzytygodniowy plan na podróż po Wietnamie, zaczynając od Sajgonu, a kończąc w stolicy kraju – Hanoi.

WIETNAM W TRZY TYGODNIE:

Jeśli nie znacie mnie jeszcze i jesteście tutaj pierwszy raz, to dodam tylko, że podróżuję niskobudżetowo i nie nocuję w hotelach. Ceny noclegów, które przedstawię poniżej to hostele i guest house’y. Uwzględniłam w kosztorysie, m.in. ceny jedzenia, prania, czy wypożyczenia skutera. W każdym z miejsc dodałam komentarz, dotyczący moich wniosków i refleksji po pobycie oraz co dziś bym zmieniła, gdybym miała raz jeszcze zaplanować tę objazdówkę. Budżet dotyczy wyjazdu dla dwóch osób. W podróż ruszyliśmy tylko z bagażem podręcznym, więc znajdziecie w spisie np. kosmetyki, które uzupełniałam w trakcie. A na końcu tekstu zamieszczam fajny tip, o tym jak, nie tyle oszczędzać, co fizycznie otrzymywać z powrotem część pieniędzy  za rezerwacje noclegów, np. na Booking.com, Hostelworld, czy zakup biletów lotniczych. Szczegóły na temat mojego ostatniego odkrycia na końcu. A teraz, przenosimy się do Azji! 🙂

Na początek szybki skrót trasy (podróżowaliśmy po Wietnamie na przełomie grudnia 2018 i stycznia 2019 r.)

SAJGON -> MUI NE -> HOI AN -> DA NANG -> HUE -> CAT BA i ZATOKA HA LONG -> HANOI

Zacznę od transportu, bo w sumie przejechaliśmy ponad 2 tysiące kilometrów po Wietnamie – głównie autobusami i skuterem. Pociągi okazały się znacznie droższe, a ich standard gorszy. Autobusy w Wietnamie to opcja, rzekłabym, na wypasie. Większość z nich na dłuższych trasach ma miejsca leżące (takie łóżka piętrowe, tyle że w autobusie). 🙂 Poniżej lista cen biletów. Dodam tylko, że do Wietnamu dostaliśmy się autobusem z Kambodży a opuściliśmy go samolotem na Tajwan.

WALUTĄ W WIETNAMIE JEST DONG:

100.000 DONGÓW = OK. 16 ZŁOTYCH

CENY BILETÓW AUTOBUSOWYCH NA POSZCZEGÓLNYCH TRASACH:

  • Sajgon – Mui Ne – 220.000 dongów, czyli ok. 32 zł za osobę
  • Mui Ne – Hoi An – 320.000 dongów, czyli ok. 50 zł za osobę
  • Hoi An – Da Nang – 140.000 dongów, czyli ok. 22 zł za osobę
  • Da Nang – Hue – 60.000 dongów, czyli ok. 9, 50 zł za osobę
  • Hue – Hanoi 260.000 dongów, czyli ok. 42 zł za osobę
  • Hanoi – wyspa Cat Ba (zatoka Ha Long) – 500.000 dongów, czyli ok. 80 zł za osobę (w cenie biletu autobus i łódź na Cat Bę – w dwie strony)

W sumie transport autobusami za dwie osoby: 3 000 000 dongów = ok. 500 zł

CENY W POSZCZEGÓLNYCH MIEJSCOWOŚCIACH:

HO CHI MINH (SAJGON) – 2 dni

Sajgon jest szalony! Wysiadając z autobusu szybko zrozumiałam, że wpadłam do wielkiego kotła i nie będzie lekko. 🙂 Samo przejście przez ulicę jest wyzwaniem w tym mieście! Wizyta w Sajgonie to zarazem pierwszy mój kontakt z wietnamską kulturą i kuchnią. Można tutaj naprawdę dobrze zjeść i zaznać nocnego szaleństwa. Sajgon to ryczący zwierz, świecący neon i chaos absolutny. Dlatego szybko z niego uciekliśmy, bo jesteśmy zwolennikami spokojnych miejscówek, a nie azjatyckich betonowych dżungli. Jeśli chodzi o zwiedzanie, warto wpaść do Muzeum Historii Wietnamu, pospacerować ulicą Dong Khoi, zobaczyć budynek Opery, czy katedrę Notre Dame. Sajgon konkuruje o uwagę turystów i miano stolicy kulturalnej z Hanoi, ale myślę, że w tym drugim panuje znacznie przyjemniejszy klimat i można tam znaleźć więcej atrakcji. Uważam, że 2,3 dni to optymalny czas na Sajgon.

CENY:

  • 1.000.000 – nocleg w Sajgonie
  • jedzenie i drobne zakupy spożywcze, np:
    35.000 – popularna wietnamska bagietka,
    30.000 – 50.000 – świeży kokos
    50.000 – 100.000 obiad
    200.000 – sushi
  • 100.000 – tuk tuk z dworca autobusowego do hostelu
  • 70.000 – fryzjer, męskie strzyżenie
  • 120.000 – manicure (musiałam! :)) )

Wietnam na własną rękę

MUI NE (5 dni)

Mui Ne to wietnamska mekka kitesurferów oraz popularny kurort wśród Rosjan. Zatrzymaliśmy się tutaj na 5 dni, ponieważ był to okres świąt Bożego Narodzenia i przyjechaliśmy na ten czas na zaproszenie czytelniczki bloga :). Spędziliśmy polską Wigilię z Polakami, którzy albo przyjechali do Mui Ne pracować (z reguły jako instruktorzy kite’a) albo tak jak my, byli w podróży po Azji. Mui Ne mimo dobrych warunków do sportów wodnych i fajnej atmosfery, niestety nie może pochwalić się pięknymi plażami. Woda w tej części Wietnamu przypomina nasz Bałtyk, tyle, że znacznie cieplejszy. Gdybym raz jeszcze miała jechać do Mui Ne, zatrzymałabym się tam maksymalnie na 2,3 dni, żeby zobaczyć pobliskie czerwone i białe wydmy oraz wioskę rybacką.

CENY:

  • 1.500.000 – noclegi
  • 400 dongów – wynajem skutera na 4 dni
  • 25.000 – litr paliwa 
  • 250.000 – balsam do ciała
  • 100.000 – szampon do włosów
  • 15.000 x 2 = 30.000 – wstęp na białe wydmy
  • 10.000 – parking  przed wejściem na białe wydmy 
  • 15.000 – sok ze świeżych owoców
  • 30.000 – cena prania za 1 kg ubrań
  • 50.000 – 70.000 – śniadania (omlety, jajecznica, owoce, itd.)
  • 30.000 – kawa

HOI AN (5 dni)

Kto pominie Hoi An, ten zgrzeszy! 🙂 Hoi An to., bez dwóch zdań, obowiązkowy punkt wyjazdu do Wietnamu! W moim rankingu wędruje na podium i zyskuje miano najbardziej urokliwego miasta, jakie zwiedziliśmy w tym kraju! Stare Miasto rozkocha w sobie każdego, szczególnie nocą, gdy nad dachami, mostami i knajpkami rozświetlają się tysiące kolorowych lampionów. Poza tym to także wietnamska kolebka rzemiosła, krawiectwa, sztuki i rękodzieła. Polecam zwiedzać Stare Miasto i okolice, np. kokosową wioskę, na rowerze! 🙂  Więcej o Hoi An pisałam w tekście tutaj: HOI AN – GRZECH NIE JECHAĆ.. Uważam, że w Hoi An dobrze posiedzieć 3 dni minimum. My, ze względu na sylwestrową noc, zasiedzieliśmy się tam trochę dłużej.

CENY:

  • 10.000 – woda 1,5 l
  • 20.000 – 30.000 – jedzenie na ulicy (słynny naleśnik ryżowy, ciasto z mango, bagietka)
  • 40.000 – 100.000 – lampion (świetna pamiątka!)
  • 30.000 – bagietka wietnamska 
  • 30.000 x 2 = 60.000 – bilet wstępu do wioski kokosów 
  • 100.000 – rejs łódką po rzece w wiosce kokosów 
  • 2. 250. 000 – noclegi w hostelu Fusion Villa – POLECAM!
  • 50.000 – 200.000 – ubrania w azjatyckim stylu (szorty, sukienki, t-shirty)
  • 400.000 – 500.000 – kurtka puchowa (niestety w tej części Wietnamu może już Was zastać deszcz i chłód)

WIETNAM NA WŁASNĄ RĘKĘ - DOKŁADNY BUDŻET I PLAN

DA NANG (1 dzień)

Kolejny rozdział tej opowieści nosi tytuł: „rozczarowanie”! Do Da Nang wpadliśmy tylko na jeden dzień, żeby pojechać do Ba Na Hills i spełnić moje małe marzenie – zrobić zdjęcie na słynnym moście z kamiennymi dłońmi. Niestety rzeczywistość okazała się mocno okrutna w zderzeniu z wyobrażeniami. Ba Na Hill to nic innego jak sztucznie wybudowane „miasteczko”, przypominające Disneyland, stworzone z myślą o chińskich wycieczkach – drogie to w cholerę i generalnie nie polecam, szkoda czasu i pieniędzy!

CENY:

  • 430.000 – taksówka z centrum Da Nang do Ba Na HIlls (nie dojeżdżają tam autobusy)
  • 700.000 – wstęp do Ba Na Hills za osobę (najdroższa atrakcja z jakiej korzystałam w Wietnamie i zarazem najgorsza)
Da Nang

Oto słynny most i „wymarzone” zdjęcie, dla którego tarabaniłam się aż do Ba Na Hills 🙂

HUE (2 dni)

Hue było od początku na naszej liście, ponieważ bardzo interesuje nas temat wojny wietnamskiej. Przyjechaliśmy tutaj po to, by wyruszyć stąd do Strefy Zdemilitaryzowanej (DZM), gdzie toczyło się większość działań wojennych podczas wojny wietnamskiej. Taką wycieczkę organizują lokalne biura i absolutnie nie należy jechać do DZM na własną rękę, bez przewodnika! Do dziś na terenie Wietnamu znajduje się wiele niewybuchów i wciąż giną od nich ludzie. Przewodnicy zabierają chętnych w miejsca pewne i sprawdzone.

CENY:

  • 20$ x 2 = 40$ – wycieczka do DZM
  • 375.000 –  nocleg
  • od 50.000 – śniadania i typowe, wietnamskie obiady

ZATOKA HA LONG I WYSPA CAT BA (4 dni)

Przed wyjazdem słyszeliśmy bardzo skrajne opinie na temat Ha Long. Jedni mówili i pisali, że nie warto, drudzy, że to najpiękniejszy widok Wietnamu. Mówiąc szczerze, po ponad dwóch tygodniach spędzonych w miastach, pragnęliśmy kontaktu z naturą i chcieliśmy się trochę odseparować od tłumów, co skłoniło nas do pobytu na wyspie Cat Ba. Czy Ha Long mnie rozczarowała? Nie. Należę do drugiej grupy recenzentów. Nawet kiepska pogoda (czyt. 17 stopni i pochmurne niebo, puchówki przydały się również tutaj) nie odbierają wdzięku temu miejscu! Jednym z naszych najlepszych wspomnień jest pływanie wokół formacji skalnych kajakiem i lunch na morzu. Jak tam dotrzeć? Prosto z Hue pojechaliśmy do Hanoi, a tam od razu kupiliśmy bilety na wyspę Cat Ba. Ruszyliśmy najpierw autobusem, a następnie promem. Zaplanujcie więcej niż jeden dzień na zatokę Ha Long, zatrzymajcie się na wyspie przynajmniej na trzy, cztery dni. Tutaj naprawdę jest co robić, a widok na zatokę z parku narodowego wzbudza szczery zachwyt!

CENY:

  • 500.000 za osobę – transport na Cat Bę, w cenie biletu autobus i łódź w dwie strony
  • 350.000 za osobę – wycieczka jednodniowa po zatoce (w programie Wyspa Małp, pływanie po zatoce, podziwianie lagun i formacji skalnych Ha Long Bay, pływanie kajakiem, lunch, snurkowanie)
  • 40.000 – 70.000 – dania obiadowe typu ryż, zupa pho, makaron
  • 20.000 – 50.000 – przekąski na ulicy, np. naleśnik 
Ha Long

Zatoka Ha Long

HANOI (4 dni)

Hanoi, podobnie jak Sajgon, wita każdego przybysza wrzawą i nadmiernym, wydawałoby się, bezcelowym trąbieniem klaksonów. Może to dziwne, ale czułam w tym mieście jakiś irracjonalny ład. Codzienność przeplatająca życie mieszkańców wraz z falami turystów, wydaje się funkcjonować w sposób zorganizowany. Miałam wrażenie, że tu każdy wie co robić i gdzie iść. Hanoi oferuje masę atrakcji, zaczynając od Starego Miasta, słynnego marketu i najlepszego shoppingu w całym Wietnamie, po dużą dawkę architektury i kultury, chociażby w Świątyni Literatury, czy Wodnym Teatrze Lalek. Radzę Wam zabukować nocleg na Starym Mieście w pobliżu jeziora Ho Hoan Kiem, które jest jego sercem i dobrym punktem orientacyjnym. W pojedynku Sajgon – Hanoi zdecydowanie wygrywa Hanoi.

CENY:

  • 200.000 – 300.000 – bilety dla dwóch osób do Wodnego Teatru Lalek (cena zależy od miejsca)
  • 95.000 – śniadanie dla dwóch osób 
  • 50.000 – 70.000 – lunch (makaron, ryż, zupa pho, itd.)
  • 45.000 – burger
  • 30.000 – kawa 
  • 35.000 – pranie, cena za 1 kg ubrań
  • 250.000 – transport taksówką na lotnisko

WIETNAM NA WŁASNĄ RĘKĘ - BUDŻET I PLAN

Podsumowując: za nieco ponad trzy tygodnie w Wietnamie, przemieszczając się autobusami, śpiąc w hostelach i jedząc głównie na ulicy albo w lokalnych barach, wydaliśmy na dwie osoby: 4700 złotych. 

CO BYM DZIŚ ZMIENIŁA PLANUJĄĆ PODRÓŻ RAZ JESZCZE?

Gdybym dziś miała raz jeszcze polecieć do Wietnamu i nie spędzałabym świąt w Mui Ne, prosto z Kambodży najpierw pojechałabym do Delty Mekongu, a  dopiero potem do Sajgonu. Delta Mekongu to obrazki Wietnamu, które pewnie przychodzą Wam na myśl od razu, gdy tylko słyszycie nazwę tego kraju. Targi na wodzie, markety pełne ryb i kolorowych warzyw, panie w stożkowych kapeluszach i piękna pogoda! Gdybym zaś miała jeszcze więcej czasu, wybrałabym się również na północ do Sapy, słynącej z rozległych pól ryżowych i grup etnicznych, wciąż żyjących zgodnie z wielowiekową tradycją.

WIETNAM NA WŁASNĄ RĘKĘ - DOKŁADNY BUDŻET I PLAN

TIP: JAK ZAOSZCZĘDZIĆ PODCZAS PLANOWANIA PODRÓŻY?

Na końcu obiecany tip: jak zaoszczędzić podczas planowania podróży? I to dosłownie? Po sieci krąży mnóstwo kuponów rabatowych na przeróżnych stronach, ale zazwyczaj przypominam sobie o nich po fakcie. 🙂 Natomiast ostatnio dowiedziałam się o istnieniu platformy Bonusway, dzięki której można, przy konkretnym zakupie, otrzymywać konkretny zwrot z transakcji. (Nie trzeba pilnować terminów, bo zwrot danego procentu od wydanej kwoty obowiązuje 24h/7 i jest naliczany automatycznie 😉 ) Wystarczy w minutę się zarejestrować, a następnie chcąc kupić bilet lotniczy, czy zarezerwować nocleg, przejść na stronę wybranego serwisu przez Bonusway. Dzięki temu na nasze konto nalicza się kwota, którą można wypłacić na swoje konto bankowe i wydać np. na kolejną podróż! Na platformie oczywiście widzicie dokładnie, ile pieniędzy do Was wróci. Dzięki Bonusway można skorzystać ze zwrotów nie tylko w najpopularniejszych serwisach rezerwacyjnych jak Booking, LOT, Kiwi, czy Groupon, ale również za zakupy w wielu popularnych sklepach. Ostatnio przez platformę przeszłam do Empiku, kupiłam książki i uzbierało się parę złotych. Zresztą jeśli lubicie taki internetowe myki zerknijcie na stronę: rejestracja Bonusway – rejestrując się poprzez tego linka, otrzymacie dodatkowy bonus w wysokości 15 zł za pierwszy zakup lub rezerwację. 🙂

A na zakończenie wszystkim tym, którzy właśnie planują misję WIETNAM życzę pogody i cudownych wrażeń! 🙂

Enjoy! 🙂

Podobne