PODRÓŻE SLOW LIFE

CHILLOUT NA DOLNYM ŚLĄSKU

Po Mazowszu przyszedł czas na Dolny Śląsk! 🙂 Odkrywanie polskich miejsc w stylu slow podoba mi się coraz bardziej! 🙂 Dziś zabieram Was do niepozornej miejscowości Grodziec, która stanowi idealną bazę wypadową w kierunku skarbów Dolnego Śląska! 🙂 

Miło zaczęło się robić od razu, gdy zjechaliśmy z autostrady w okolicach Wrocławia i zamiast gnać przed siebie, uchyliliśmy okna i wdychaliśmy polskie lato. Malownicze drogi pośród pól, wzgórz, miasteczek i wiosek, zaprowadziły nas na wzgórze w Grodźcu. A konkretnie kilkaset metrów od zamku, do odrestaurowanej dawnej zamkowej zabudowy – Monte Cumy. To była nasza baza wypadowa, choć pierwszego dnia nie bardzo chciało nam się z niej wypadać. Jak to u mieszczuchów często bywa, każda noc poza miastem, w pobliżu lasu i świeżego powietrza zwiastuje jedno. Śpimy jak zabici.

Klimat uroczyska Monte Cuma jest bardzo przytulny, a dizajn wnętrz sprzyja relaksowi. W każdym pokoju znajduje się aneks kuchenny, a w części jadalnej kominek i wygodne fotele. Jest się gdzie relaksować nawet jeśli pogoda nie dopisze albo wieczory są chłodne. Monte Cumę polecam przede wszystkim parom bez dzieci. O ile jest tutaj kawałek trawy, by rozłożyć koc, wypić kawę o poranku na świeżym powietrzu, czy posiedzieć przy ognisku, to nie ma tu typowej infrstruktury dla dzieci. W samym budynku nie ma przeznaczonych dla dzieci stref z zabawkami, podobnie na zewnątrz. Nie znajdziecie tu rozległych polan do biegania z piłką, czy placu zabaw. Bardziej polecam to miejsce na romantyczny weekend we dwoje, niż rodzinny wypad.

POMYSŁ NA WYCIECZKĘ

  • Zamek Grodziec
  • Złotoryja m.in. Kopalnia Złota „Aurelia”
  • Lwówek Śląski na obiad
  • Ostrzyca
  • Zamek Czocha
  • góra Śnieżka

Pomysłów na spędzanie wolnego czasu w Grodźcu i okolicach nie brakuje. Monte Cuma nie tylko jest malowniczo położona, ale również znajduje się na Szlaku Dolnośląskich Zamków i Pałaców.

Kilka kroków od Monte Cumy, na szczycie wzgórza stoi średniowieczny Zamek Grodziec. Przed przyjazdem warto sprawdzić imprezy tematyczne, jakie odbywają się na zamku. W corocznym programie znaleźć można m.in. święto wina i miodu, turnieje rycerskie, biesiady. Ja polecam ścieżkę na zamek i okoliczny las na poranny jogging i gimnastykę. Koniecznie bardzo wcześnie rano!

15 km od Mone Cumy leży średniowieczna stolica złota – Złotoryja.  Jeśli ktoś jest fanem podziemnych tras turystycznych, to Kopalnia Złota „Aurelia” zaspokoi głód wiedzy i historii. Wąskie i wilgotne (wilgotność sięga nawet 98%) podziemne korytarze tworzą sztolnię o długości około stu metrów, wykutą w XVII wieku. Największy zaś rozkwit wydobycia złota w Złotoryi i okolicach datuje się na XII i XIII wiek.

18 km od Monte Cumy jest Lwówek Śląski, gdzie trafiliśmy trochę przypadkiem. Akurat trwała miejska impreza plenerowa. Przypadek? Nie sądzę. 🙂 Spróbowaliśmy swojskiego jedzenia, degustowaliśmy wino z polskiej winnicy i odkryliśmy genialną restaurację. Chociaż jej nazwa jest raczej mało sexy, to jedzenie pyszne, świeże, domowe, a porcje ogromne. Wystarczy wpisać w nawigację „Obora” :), a dotrzecie do idealnego miejsca na obiad. Jedliśmy tam codziennie. Sukces knajpy można zawdzięczać „Kuchennym rewolucjom”, które Magda Gessler przeprowadziła jakieś 8 lat temu. Właściciele trzymają poziom! Poza tym w Lwówku Śląskim mieszkańcy mogą pochwalić się kameralnym, ale uroczym ryneczkiem – dobra opcja na poobiedni spacer albo kawę.

20 km od Monte Cumy leży wzgórze Ostrzyca, które widać z okien pensjonatu. Półgodzinna wędrówka na szczyt wzgórza gwarantuje piękną panoramę na całe Karkonosze.

45 km od Monte Cumy znajduje się Zamek Czocha. Szczerze? Zaraz po Zamku Książ w Wałbrzychu to chyba najładniejszy zamek w Polsce jaki widziałam. Nie jestem sfiksowaną miłośniczką zamków, serio. Ale ten zobaczyć trzeba! Ogród przed zamkiem to idealne miejsce na piknik albo spacer. Przyjemną atmosferę dopełniają nie tylko kwiaty, czy fontanna, ale przede wszystkim widoki na Jezioro Leśniańskie płynące u stóp zamku. Zwiedzanie zamku to nie tylko eksponaty i odrestaurowane wnętrza, to również multimedialne sale tortur.  Jeśli ktoś lubi takie klimaty albo chce dzieciom zafundować nietypową lekcję historii, polecam.

Zamek Czocha

73 km od Monte Cumy znajduje się baza wyciągu na Małą Kopę. Czy są tu fani rekreacji i górskich wędrówek? A może ktoś z Was planuje zdobyć Śnieżkę – najwyższy szczyt Karkonoszy i pasma Sudetów  (1602 m n.p.m.)? Jeżeli tak, to uroczysko w Grodźcu również może być Waszym miejscem noclegowym. Co więcej, przy dobrej pogodzie z okien Monte Cumy widać Śnieżkę.

DLACZEGO TRAFIŁAM DO MONTE CUMY?

Nie miałam kompletnie w planach wypadu na Dolny Śląsk, a już na pewno nie wygrzebałabym w czeluściach Internetu Monte Cumy. Odkryłam to miejsce i okolice dzięki twórcom projektu SlowRoad   pracujących dla Mazdy. Jak sama nazwa wskazuje osoby zaangażowane w ten projekt poszukują w całej Polsce po pierwsze malowniczych tras, które pozwalają zwolnić… oraz oryginalnych, ciekawych miejsc noclegowych w stylu slow. Jeśli lubicie wyjechać poza miasto, spędzić weekend z dala od miejskiego zgiełku i chaosu, na stronie  SlowRoad  w wyszukiwarce możecie wpisać swoje kryteria, co do regionu, czy upodobań i znaleźć miejsce odpowiednie dla siebie. Baza robi wrażenie i inspiruje do wyjazdów. Ja sama nie znam większości slowroadowych odkryć, które przeszperałam. Takie rekomendacje to ja lubię!:)

 

Enjoy! 🙂

 

 

Podobne