EUROPA, PODRÓŻE,

JEZIORO GARDA – CO ZOBACZYĆ?

Co zobaczyć nad jeziorem Garda? Które miejscowości odwiedzić, a gdzie zatrzymać się na dłużej? Zabieram Was nad największe i najczystsze włoskie jezioro! 🙂 

JEZIORO GARDA - CO ZOBACZYĆ?

Gdybym chciała zobaczyć wszystkie, ponad dwadzieścia, miejscowości skupionych wokół jeziora Garda, musiałabym intensywnie podróżować w tym rejonie przynajmniej dwa tygodnie.

Gdybym poleciała tam raz jeszcze na weekend, chętnie zobaczyłabym Limone (miasteczko słynące z uprawy oliwek i limonek) , Sirmione (znajduje się tu zamek Scaligero i ponoć najlepsza plaża nad jeziorem – Jamaica Beach) oraz Malcesine ( wjechałabym również kolejką na górę Monte Baldo na wysokość prawie 2 tys. m n.p.m, by zobaczyć spektakularny widok na Gardę i okolice).

Tymczasem spędziłam nad Gardą trzy dni i odwiedziłam trzy miasteczka. Każde z nich opiszę poniżej, jednak mimo mojej szczerej i bezgranicznej miłości do Włoch, nie spodziewajcie się samych pochlebstw.

JEZIORO GARDA – CO ZOBACZYĆ?

PESCHIERA DEL GARDA

JEZIORO GARDA - CO ZOBACZYĆ?

Peschiera del Garda ze względu na szybkie i sprawne połączenie z lotniskiem w Bergamo, na czas pobytu we Włoszech, była moją bazą wypadową. Wszystkie praktyczne i transportowe wskazówki opisałam w tekście TUTAJ. Znajdziecie w linku również rekomendację fajnego hostelu. Peschiera del Garda nie należy do najbardziej popularnych miasteczek nad jeziorem, co na etapie researchu bardzo mi odpowiadało. Liczyłam raczej na święty spokój i iście włoską atmosferę, niż komercyjną przesadę.

JEZIORO GARDA - CO ZOBACZYĆ?

Peschiera del Garda

JEZIORO GARDA - CO ZOBACZYĆ?

centrum Peschiera del Garda

W Peschiera del Garda nie znajdziecie wielu zabytków, monumentów, ani alei pełnych galerii i muzeów, panuje za to spokój i kameralna atmosfera sprzyjająca spacerom i relaksie przy aperolu. Poza odpoczynkiem nad jeziorem, konieczne udajcie się do centrum miasteczka. Prowadzi tam alejka wzdłuż kanału, gdzie w każdy weekend lokalni artyści wystawiają sztalugi ze swoimi pracami. Kilkaset metrów dalej można już zatracić się w ciasnych uliczkach, na które spoglądają z góry kolorowe, drewniane okiennice. W niewielkim centrum znajdziecie sklepiki i oczywiście restauracje z włoskim jedzeniem. Polecam zajrzeć do knajpki z domowej roboty makaronami – Pasta Salame.  Wszystkie dania kosztują tu po 6 euro – każdy wybiera dowolny makaron i ulubione dodatki oraz sos, a następnie włoska gospodyni na miejscu, przy klientach wyrabia i wycina odpowiedni makaron, m.in. tagliatelle, ravioli, spaghetti, czy tortellini. (adres Pasta Salame to: Via XXX Maggio, 11, Peschiera del Garda). Poza włoską pastą punktem obowiązkowym na deser są oczywiście słynne włoskie lody gelato! Obłęd!

Miłośnicy wina mogą również wybrać się do winnicy Le Morette , gdzie na gości czeka nie tylko degustacja wina ( szczególnie wina Lugana typowego dla tego regionu). Można tam również zobaczyć piwnice pełne dojrzewającego trunku, zajrzeć do szkółki uprawy winorośli, czy poznać tajniki produkcji wina pod okiem przewodnika.

A może macie ochotę poleżeć plackiem na słońcu. Proszę bardzo. W Peschiera del Garda, jak w większości miasteczek nad jeziorem, plaże są kamieniste, ale znośne. Powiedziałabym, że masaż i opalanie w jednym. Kąpiel w jeziorze jest oczywiście dozwolona, grzechem wręcz byłoby nie popływać w najczystszym włoskim jeziorze. Jeśli lubicie aktywnie spędzać czas, możecie wypożyczyć łódkę, rowerek wodny, ale również pozwiedzać okolicę na rowerze. W Peschiera del Garda i pozostałych miejscowościach znajduje się wiele wypożyczalni rowerów, czasami hostele i hotele oferują rowery swoim gościom. Długie trasy rowerowe sprzyjają wielbicielom dwóch kółek, a widok turystów na rowerze nie należy do rzadkości.

JEZIORO GARDA - CO ZOBACZYĆ?

Peschiera del Garda

GARDA

Garda to kolejnym przystanek na mojej drodze. Gdyby było to jedyne miejsce nad jeziorem, w jakim przyszłoby mi spędzić czas, pewnie nie polubiłabym tej część Włoch w ogóle. Na początku poczułam się jak w niemieckim Ciechocinku, ale że przecież o święty spokój najbardziej mi chodziło podczas tej podróży, postanowiłam roszczeniowo-narzekającą postawę utopić w jeziorze. Jednak kolejne wrażenia, miały wiele wspólnego z pierwszym. Poza tym, że częściej słyszałam niemiecki, niż włoski, wzdłuż jeziora rozpościerał się przede mną betonowy deptak z idealnie posadzonymi kwiatami. Wszystko wyczyszczone, poukładane, zaaranżowane. Promenada jak malowana, nic tylko spacerować. Stwierdziłam, że nie będę się przechadzać tym okropnym deptakiem i wracam do centrum miasteczka. Ale tam, pośród europejskich restauracji, mogłam jedynie siąść na dupie i się nie odzywać.

Pominę fakt, że kelnerzy byli niemili i nieogarnięci, bo każdy może mieć przecież zły dzień i fochy kelnerów nie powinny wpływać na moją ocenę, a jedynie niemiłe wspomnienia. Jednak wiecie co było najgorsze dla mnie? To, że ja wśród tych uliczek nawet nie mogłam się zgubić. Nie znalazłam ani jednej piekarni, która wabiłaby mnie zapachem świeżych bagietek, nie widziałam krzyczącej przed domem pani i niechlujnie postawionych skuterów. Nie znalazłam ani jednego sklepiku, by pooglądać lokalne produkty, nawet knajpki typowej dla lokalsów, gdzie wpada się na espresso i wypada. Czułam się jakby ktoś przeniósł swoje turystyczne ambicje z makiety do realiów. I właśnie z tych powodów nie polubiłam miejscowości Garda. Gdy coś mi się nie podoba, to nie robię temu zdjęć. Mam, więc tylko jedno. Bo mnie wzruszyło.

Garda Italy

Garda

BARDOLINO

"<yoastmark

JEZIORO GARDA - CO ZOBACZYĆ?

Bardolino

Dla odmiany, w Bardolino podobało się najbardziej ze wszystkich miejsc, jakie odwiedziłam podczas tego wyjazdu. Bardolino okazało się dokładnie tym czego szukałam!  Tu poczułam włoski autentyzm, za którym tęskniłam od kwietnia – mojej ostatniej wizyty we Włoszech. Uliczny gwar, uśmiechnięte i gestykulujące panie, odgłos stukających kieliszków wina w restauracjach schowanych do połowy pod pasiastymi baldachimami, słońce i pyszne zapachy. Dzień dobry Włochy!

"<yoastmark

JEZIORO GARDA - CO ZOBACZYĆ?

Bardolino

JEZIORO GARDA CO ZOBACZYĆ?

Bardolino

W przeciwieństwie do Gardy, tu dobrze się zgubić 🙂 Miłośników wina zachęcam do odwiedzenia rodzinnej winiarni ZEN 1870, znajdującej się 15 minut spacerem od centrum. Wielopokoleniowa tradycja produkcji wina zebrana jest w rodzinnym muzeum pełnym eksponatów demonstrujących proces produkcji wina sprzed dekad i wieków. Na końcu wycieczki można degustować trunek oraz kupić pamiątkę, a także zobaczyć jak leżakuje wino w ogromnych beczkach w piwnicach muzeum. Wstęp do winiarni jest darmowy, degustacja lekkich win również, za dopłatą możliwa jest dodatkowa degustacja i poczęstunek.

winnica włoska

Winiarnia ZEN 1870

włoska winnica

Leżakujące wino w ZEN 1870

Jednak wino i spacery pośród ciasnych uliczek, to nie wszystko co można robić w Bardolino. Znajduje się tutaj pierwsze na świecie muzeum poświęcone historii oliwy z oliwek, założone w 1989 roku przez rodzinę Cisano. W Muzeum Oliwy zobaczycie krok po kroku, w jaki sposób uzyskuje się oliwę z oliwek, od rozbijania owoców, aż po tłoczenie.

Jeżeli chcecie pozostać w klimacie unikalnych produktów, to pamiętajcie, że w każdą trzecią niedzielę miesiąca w miasteczku Bardolino odbywa się targ staroci. Niestety ja się nie załapałam.

 

 

Enjoy! 🙂

 

 

 

Trending Posts

0no comment